Te szczegóły, szczególiki…

Powiadam Wam, że nie ma nic fajniejszego, niźli dobrze odlana figurka, tudzież inny model. Jest z tym tylko jeden problem – gdy producent gry za bardzo się postara. Od pewnego czasu sukcesywnie maluję figurki do HINT, ostatnio wpadł mi w ręce pancernik PHR z DropFleet Commander. Figurki fajne, naturalne, kupa szczegółów…

No i właśnie problem z tymi szczegółami. Jeśli ich wielkość / grubość / nie wiem, jak to nazwać, jest mniejsze niźli grubość najmniejszego pędzla, tudzież oscyluje w okolicach grubości warstwy farby, malowanie staje się nieco uciążliwe. Nie sposób pomalować czegoś o grubości włosa. Takie coś trzeba umiejętnie pocieniować, ale i tak jest mało prawdopodobne, by było widoczne.

Posiadacze figurek do rozmaitych odmian Warhammera, tudzież Sagi albo M&T wiedzą, co mam na myśli…


 © 2017 - Bitewnie